Opowieść z rejonu Gudźarat
*
Dawno temu w dżungli mieszkali sobie mrówka i słoń. Słoń był zwierzęciem cierpliwym i dobrym, ale mrówka nie była taka, jak jej przyjaciel. Mrówka bez przerwy wyśmiewała się ze słonia i ciągle mówiła mu, że jest za duży albo ma za długi nos.
– Na co ci taki długi nos? – pytała mrówka z ironicznym uśmieszkiem. – Nawet nie wiesz, jak śmiesznie wyglądasz z takim długim nosem. I czemu masz takie wielkie, obwisłe uszy? Przecież żadne zwierzę nie potrzebuje aż tak wielkich uszu.
I tak gadała ta mrówka i gadała, zawsze mu dokuczała. Mrówka wyśmiewała się nie tylko ze słonia, ale też z tygrysa z powodu jego pasków i z żyrafy z powodu jej długiej szyi. Śmiała się z małpy i jej ogona, a nawet z pięknego ptaka i jego piór.
Tygrys, żyrafa, małpa i ptak nie mieli aż tyle cierpliwości, co słoń. Wkrótce tak się zezłościli na mrówkę, że nie pozwalali tej psotnicy nawet się do siebie zbliżać.
– Mam tego dość – powiedział tygrys. – Jeśli jeszcze raz zobaczę tę mrówkę, to ją zjem!
– Jak ja ją zobaczę jeszcze raz, to ją rozgniotę! – powiedziała żyrafa.
– A jak ja ją jeszcze raz zobaczę, to zrzucę ją z najwyższego drzewa! – powiedziała małpa.
Piękny ptak po prostu odleciał i przestał się w ogóle zadawać z tą złośliwą mrówką.
Mrówka szybko pojęła, że lepiej trzymać się z daleka od zwierząt w dżungli, z wyjątkiem cierpliwego słonia, gdyż słoń jeszcze nie wyraził pogróżek pod adresem złośliwej mrówki.
Mrówka nie zdawała sobie sprawy z tego, jak dobry był słoń i zamiast być mu wdzięczną, nadal się natrząsała z tego łagodnego olbrzyma.
Wlazła słoniowi do ucha i zaczęła mu szeptać:
– Czemu jesteś taki wielki i powolny, słoniu? I czemu masz takie głupie, kwadratowe stopy?
Słoń potrząsnął głową, żeby wytrząsnąć złośliwą mrówkę z ucha, ale ona się mocno trzymała i ani na chwilę nie przestała się z niego wyśmiewać.
Szeptała mu do ucha:
– Jesteś taki stary, niezręczny i powolny.
Wreszcie dokuczanie mrówki dopiekło słoniowi tak, że miał tego dość. Wtedy stracił w końcu cierpliwość.
– Może i jestem powolny, może i jestem stary i może nawet mam duże, oklapłe uszy, ale przynajmniej umiem pływać.
– I co chcesz przez to powiedzieć?
Słoń nic nie odpowiedział. Zamiast tego zaczął powoli i statecznie maszerować bez słowa w kierunku rzeki, po skarpie, prosto do wody.
– Nie! – zawołała złośliwa mrówka. – Nie umiem pływać! Nie umiem pływać!
– Co to za zwierzę, co nie umie pływać? – zapytał słoń, podnosząc uszy i zanurzając się głębiej w wodę.
Rwąca woda wypłukała niegrzeczną małą mrówkę z ucha słonia i poniosła ją z nurtem rzeki tak daleko, że nikt jej już nigdy nie zobaczył.
Odtąd bajkę o niegrzecznej mrówce opowiada się na dobranoc małym zwierzątkom w dżungli, żeby je nauczyć, że nie należy się wyśmiewać z przyjaciół, rodziny ani nieznajomych.
– Bo jak będziesz się tak zachowywać – mówią rodzice do swoich dzieci – woda cię może porwać w dół rzeki jak tę małą, niegrzeczną mrówkę.
Enjoyed this story?