KidsOut World Stories

Joha i jego osiolek    
Previous page
Next page

Joha i jego osiolek

A free resource from

Begin reading

This story is available in:

 

 

 

 

Joha i jego osiolek



 

 

 

 

 

*

Pewnego dnia, Joha jechał na swoim Osiołku w drodze na jarmark. Jego syn szedł obok, prowadząc Osiołka za lejce i rozmawiając ze swoim ojcem.

Kiedy Joha z synem minęli niewielką grupę ludzi, zebranych przy drodze, ludzie skrytykowali Joha.

Powiedzieli do starego człowieka „Jak możesz być taki bezduszny, Joha? Jak możesz siedzieć na Osiołku kiedy Twój syn musi iść obok Ciebie?”

Kiedy Joha usłyszał te słowa, zszedł z Osiołka i podniósł syna na grzbiet Osiołka na swoje miejsce.

Joha i jego syn kontynuowali swoją podróż na jarmark. Joha szedł obok osiołka, trzymając lejce w swoich dłoniach.

Milę później, Joha minął małą grupę kobiet, które stały przy studni.

Kobiety były bardzo zszokowane, kiedy zobaczyły Joha. Zapytały go:

„Dlaczego starszy mężczyzna musi spacerować, kiedy jego młodszy syn jedzie na Osiołku? To na pewno nie jest właściwe!”

Słysząc to, Joha wspiął się na Osiołka razem ze swoim synem i obydwoje kontynuowali podróż.

Dochodziło późne popołudnie, słońce świeciło wysoko na niebie i było bardzo gorąco, ale Joha i jego syn kontynuowali podróż w kierunku jarmarku.

Osiołek poruszał się bardzo wolno z powodu ciężaru ojca i syna, ale nikt ich nie skrytykował dopóki nie dotarli do grupy ludzi na skraju miasta gdzie miał miejsce jarmark. Ludzie patrzyli w szoku jak Joha i jego syn siedzieli razem na grzbiecie małego i obciążonego Osiołka.

„Dlaczego oboje jedziecie na grzbiecie tak małego Osiołka?” powiedzieli głośno do Joha. „Nie widzicie, ze jesteście za ciężcy i Osiołek nie może utrzymać Was obu?”

„Myślę, ze będzie najlepiej jak obydwoje zejdziemy z Osiołka i będziemy iść obok niego,” powiedział Joha do swojego syna. „W ten sposób nikt nie może nas skrytykować.”

Więc Joha z synem zeszli z Osiołka. Joha wziął lejce w swoje ręce, żeby prowadzić Osiołka i razem z synem poszli w stronę jarmarku w centrum wioski.

Jednak kiedy Joha dotarł na jarmark, wiele ludzi śmiało się i krytykowało starszego mężczyznę.

„Co za głupiec!” mówili. „Kto posiada Osiołka, ale zamiast na nim jechać, spaceruje ze swoim synem?”

Joha nie był zły na ludzi, ponieważ zdawał sobie sprawę, ze nie jest możliwe uszczęśliwić wszystkich w tym samym czasie i może najlepiej samemu decydować jak przeżyć własne życie.

Enjoyed this story?
Find out more here